Kierunki8 min czytania
Islandia w sezonie przejściowym: droga wyspa za tanie pieniądze
Islandia po trzecim tygodniu sierpnia: tańsze loty, noclegi i wynajem aut, wraca zorza polarna, a wiatr decyduje, co włożysz. Jak zrobić to tanio.
Islandia ma opinię, która odstrasza pasażerów tanich linii lotniczych: wyspa, gdzie lunch kosztuje tyle, co nocleg w krakowskim hostelu. To prawda tylko w połowie. Druga połowa to kwestia planowania, a ta staje się znacznie prostsza w ciągu ośmiu tygodni po trzecim tygodniu sierpnia.
Letnie ceny znikają z lotów, wynajmu aut i noclegów. Wycieczki autokarowe robią się rzadsze. A noce w końcu robią się na tyle ciemne, by zobaczyć zorzę polarną, która od maja do wczesnego sierpnia jest po prostu niewidoczna, bo nigdy nie robi się naprawdę ciemno. W zamian oddajesz pogodę: więcej wiatru, więcej deszczu siekącego z boku, mniej dni z gwarancją dobrej aury. To wymiana, która się opłaca, i wpływa bardziej na to, co spakujesz, niż na to, dokąd pojedziesz.
Jesień to okno rabatowe Islandii
| Kiedy | Ilość światła dziennego w Reykjaviku | Średnia dzienna maksymalna temperatura | Zorza polarna | Ceny |
|---|---|---|---|---|
| Koniec czerwca | Około 21 godzin | Około 13 °C | Nigdy — brak ciemności | Szczyt sezonu |
| Wrzesień | Około 13 godzin, spadając do 11 | Około 10 °C | Tak, od wczesnego wieczora | Spadające |
| Koniec października | Około 8 godzin | Około 6 °C | Tak, długie ciemne noce | Niskie |
| Grudzień | Około 4-5 godzin | Około 3 °C | Tak, ale dni na jazdę są krótkie | Niskie poza Bożym Narodzeniem i Nowym Rokiem |
Liczą się dwa sezonowe szczegóły. Górskie drogi F — surowe szlaki w głębi lądu — zaczynają się zamykać od września wraz ze zmianą pogody, więc wnętrze wyspy to wycieczka tylko na pełne lato. A wrzesień to réttir, coroczny spęd owiec: spodziewaj się owiec na drogach, a jeśli mijasz zagrodę ze spędem na wsi, zwykle możesz się zatrzymać i popatrzeć.
Gdzie naprawdę idą pieniądze
Islandia jest droga ze strukturalnych powodów — niemal wszystko jest importowane, a zarobki są wysokie — więc rozwiązaniem nie jest polowanie na sekretnie tańsze wersje tych samych rzeczy. Chodzi o to, by wiedzieć, nad którymi pozycjami budżetu masz kontrolę.
- Lot to często najmniejsza pozycja w całym budżecie podróży. easyJet jest głównym tanim połączeniem z Wielkiej Brytanii i kilku europejskich miast, ale mapa tanich lotów do Keflavíku zmieniała się w ostatnich latach wielokrotnie, więc sprawdź, co faktycznie lata w twoich terminach, a nie co latało dwa lata temu.
- Autokar z lotniska. Keflavík leży około 50 km od Reykjaviku, a autobusy transferowe jadą 45-50 minut. Licz się z wydatkiem rzędu 3000-4000 ISK w jedną stronę i sprawdź aktualne ceny; taksówka kosztuje kilka razy tyle.
- Noclegi. Reykjavik w sezonie przejściowym jest znacznie łagodniejszy cenowo niż w lipcu, ale to wciąż mała stolica z ograniczoną liczbą pokoi. Łóżko w pokoju wieloosobowym albo pensjonat poza kodem pocztowym 101 pozwala realnie zaoszczędzić — miasto da się przejść pieszo od jednego końca do drugiego.
- Koła. Małe auto z napędem na dwa koła pod koniec września kosztuje wyraźnie mniej niż to samo auto w lipcu. Paliwo należy do najdroższych w Europie, więc uwzględnij je rzetelnie w rachunku.
- Jedzenie. Danie główne w restauracji w Reykjaviku rzadko kosztuje mniej niż 3500 ISK. To pozycja, na której można zaoszczędzić najwięcej.
- Atrakcje. Niemal wszystkie słynne krajobrazy można podziwiać za darmo. Płaci się za parking w najbardziej obleganych miejscach oraz za wszystko, co wymaga przewodnika: spacery po lodowcu, jaskinie lodowe, rejsy łodzią.
Korona islandzka w ostatnich latach kształtowała się mniej więcej w przedziale 140-150 za euro — sprawdź aktualny kurs przed wylotem, żeby móc liczyć w pamięci przy kasie. Karty działają wszędzie, nawet na kompletnym odludziu, ale zabierz taką z PIN-em: bezobsługowe dystrybutory paliwa go wymagają.
Autobus, auto czy jedno i drugie
Ogólna zasada: podróżując samotnie przez dwa lub trzy dni, wygrywają autobusy i okazjonalne jednodniowe wycieczki. Przy dwóch lub więcej osobach, albo przy czterech dniach i więcej, wynajęty samochód zwykle wygrywa bezapelacyjnie — jedno miejsce na autokarowej wycieczce Złotym Kręgiem niewiele różni się ceną od dziennego wynajmu auta podzielonego na dwie osoby, a samochód nie odjeżdża punktualnie o 8:00 ani nie zawraca wtedy, kiedy zdecyduje przewodnik.
Jeśli prowadzisz:
- Limity prędkości to 90 km/h na asfalcie, 80 na żwirze i 50 w miejscowościach. Światła mijania mają być włączone przez cały czas.
- Zjeżdżanie z wyznaczonych dróg jest nielegalne, a mandaty są wysokie. Nie ma tu szarej strefy ani lokalnej pobłażliwości.
- Uważaj na jednopasmowe mosty oraz na moment, gdy asfalt bez ostrzeżenia zamienia się w żwir.
- Prawdziwym zagrożeniem jest wiatr. Porywy co sezon zrywają drzwi samochodów z zawiasów, a uszkodzenia drzwi zwykle nie są objęte podstawowym ubezpieczeniem. Trzymaj drzwi obiema rękami i parkuj przodem samochodu pod wiatr.
Jedz za jedną trzecią cen z karty
- Woda z kranu jest znakomita i darmowa. Kupowanie tu wody butelkowanej to najbardziej zbędny wydatek na całej wyspie. Ciepła woda z kranu pachnie lekko siarką — to instalacja geotermalna i jest całkowicie nieszkodliwa.
- Rób zakupy w dyskontach, a nie w sklepikach przy stacjach benzynowych. Skyr, żytni chleb, ser i owoce dają śniadanie i kanapki na wynos za mniej niż jedna kanapka z kawiarni.
- Budka z hot dogami to prawdziwa instytucja, a nie pułapka na turystów: mniej więcej 700-900 ISK, czyli jakieś pięć euro, a właściwym zamówieniem jest hot dog ze wszystkim.
- Wiele kawiarni serwuje na lunch zupę z pieczywem za ułamek tego, co ta sama kuchnia liczy sobie po 18:00.
- Alkohol sprzedawany jest wyłącznie w państwowych sklepach i koncesjonowanych barach. Sklep wolnocłowy w hali przylotów w Keflavíku, jeszcze przed wyjściem z terminalu, oferuje najtańszy alkohol, jaki zobaczysz na wyspie — dlatego kolejkują tam też miejscowi. Wiele barów prowadzi happy hour późnym popołudniem.
Chodzi o ciepłą wodę
Każde islandzkie miasteczko ma miejski basen geotermalny: zewnętrzne tory, rząd gorących balii o temperaturze 38-42 °C, zwykle też łaźnię parową, a wszystko za mniej niż dziesięć euro. Słynna laguna niedaleko lotniska to zupełnie inny produkt w zupełnie innej cenie — zazwyczaj od 70 euro w górę, z rezerwacją z wyprzedzeniem, i bilety się wyprzedają. To do osiedlowych basenów faktycznie chodzą mieszkańcy, a w sezonie przejściowym są one najcieplejszym miejscem na wyspie.
Jedna zasada, i nie ma od niej wyjątków: przed wejściem trzeba się umyć na golasa, z mydłem. Informacja o tym wisi w każdej szatni, a obsługa tego pilnuje, bo islandzkie baseny działają na bardzo małej ilości chloru. Zabierz własny ręcznik, chyba że chcesz płacić za wypożyczenie.
Wiele basenów otwiera się wcześnie rano i działa do wieczora. Kąpiel o 21:00 w bezchmurną noc, a potem spacer w ciemne miejsce z dala od latarni, to jeden z najlepszych tanich wieczorów w Europie — sprawdź aktualne godziny otwarcia swojego basenu, zanim to zaplanujesz.
To, co masz na sobie, to połowa bagażu
Problemem Islandii nie jest temperatura, tylko wiatr. Dziesięć stopni z mocnym porywem i deszczem lejącym poziomo to zwyczajne wrześniowe popołudnie na południowym wybrzeżu, i pokonuje ono ubrania, w których byłoby całkiem wygodnie przy minus pięciu stopniach w Alpach.
- Warstwa bazowa z wełny lub materiału syntetycznego. Nie bawełna — przemoczona bawełniana bluza to zimna, ciężka gąbka na resztę dnia.
- Warstwa środkowa: polar albo wełniany sweter.
- Naprawdę wodoodporna i wiatroszczelna kurtka wierzchnia z kapturem, który da się ściągnąć sznurkiem.
- Wodoodporne spodnie przeciwdeszczowe. Mgiełka przy dużych wodospadach przemoczy dżinsy w jakieś dziewięćdziesiąt sekund.
- Buty z dobrą przyczepnością. Mokry bazalt i mokre kładki są śliskie.
- Czapka, rękawiczki i strój kąpielowy — zarówno we wrześniu, jak i w listopadzie.
To sporo objętości jak na darmowy bagaż podręczny w tanich liniach. Rozwiązanie jest stare i wciąż działa: ciężkie rzeczy lecą na tobie. Przejdź przez kontrolę bezpieczeństwa i bramkę w butach, kurtce wierzchniej i warstwie środkowej, a kieszenie wypełnij drobnymi, gęstymi przedmiotami — zapasową warstwą wełny, czapką, rękawiczkami, powerbankiem, ładowarkami. Żadna linia lotnicza nie waży tego, co masz na sobie, a szablon na bagaż podręczny mierzy tylko torbę. Większość tej roboty wykonuje płaszcz z głębokimi, zapinanymi na zamek wewnętrznymi kieszeniami — i właśnie do takiej podróży powstała kurtka podróżna Ryanwear. Zdejmij to wszystko od razu po zajęciu miejsca i sprawdź aktualne wymiary bagażu podręcznego swojej linii przed pakowaniem, zamiast ufać zeszłorocznym liczbom.
Cztery dni, które przetrwają złą pogodę
- Przylot, autokar do miasta, osiedlowy basen, kolacja z supermarketu, spacer po starym porcie. Przed snem sprawdź prognozę zachmurzenia i zorzy polarnej.
- Złoty Krąg: Þingvellir, pole gejzerów, gdzie Strokkur wybucha co kilka minut, i Gullfoss. Około 250 km w obie strony, wstęp do wszystkich trzech jest darmowy, w niektórych miejscach płatny parking.
- Południowe wybrzeże: Seljalandsfoss w odległości około 120 km, potem Skógafoss, czarna plaża Reynisfjara i wioska Vík. Około 375 km w tę i z powrotem. Na Reynisfjarze trzymaj się z daleka od wody — tak zwane sneaker waves zabiły tam już turystów, a znaki ostrzegawcze nie są tam dla ozdoby.
- Celowo zaplanowany dzień bufora. Pogoda zapewne pokrzyżuje jeden z powyższych planów i właśnie na to jest ten dzień. W innym wypadku: muzea w mieście, znów basen albo półwysep Reykjanes, który jest aktywny wulkanicznie od 2021 roku i wymaga wcześniejszego sprawdzenia poziomu alertu.
Nigdy nie rezerwuj wycieczki ani długiej trasy w dniu wylotu. Droga wzdłuż południowego wybrzeża zamyka się przy złej pogodzie, a żadnej taniej linii lotniczej nie obchodzi, dlaczego spóźniłeś się na odprawę.
Trzy strony do sprawdzenia każdego ranka
- Islandzki Instytut Meteorologiczny — do ostrzeżeń pogodowych, informacji o zachmurzeniu i prognozy zorzy polarnej.
- Umferdin — do aktualnych warunków na drogach i informacji o zamknięciach.
- Safetravel — do alertów o zagrożeniach i bieżącej sytuacji na Reykjanes.
Sprawdzaj wszystkie trzy rano w dniu jazdy, nie wieczorem wcześniej. Na tym polega cały trik na jesienną Islandię: wyspa jest tańsza, mniej zatłoczona i równie spektakularna, gdy znika letnia dopłata — ale nagradza tylko tych, którzy są gotowi przeplanować dzień przy śniadaniu.
Lataj lekko. Zero opłat za bagaż.
Sprzęt, który stoi za tym blogiem — idealny, by latać za darmo z Ryanairem, Wizz Airem i innymi.
Kup sprzęt podróżny