Plany podróży8 min czytania
Pięć dni w Apulii pociągiem regionalnym: z Bari do Lecce z jednym plecakiem
Z Bari do Lecce w pięć wrześniowych dni pociągami regionalnymi — trulli, klifowe zatoczki, barokowe place — i dlaczego warto jechać z jednym plecakiem.
Koniec sierpnia to moment, w którym Apulia odetchnie z ulgą. Włoski sezon urlopowy dobiega końca, kluby plażowe pustoszeją, a Adriatyk wciąż trzyma ciepło: temperatura wody rzędu 25-26 stopni to norma aż do początku października, podczas gdy dzienne maksima spadają z ponad trzydziestu do znośnych 26-27 stopni. Pokoje, o które nie sposób było się wystarać w połowie sierpnia, po dwóch tygodniach wracają na ziemię, a że zarówno Bari, jak i Brindisi są bazami tanich linii lotniczych, to zwykle właśnie lot jest najtańszą pozycją w całym budżecie.
Apulia ma jeszcze jeden atut: prostą linię. Niemal wszystko, co warto zobaczyć między Bari a Lecce, leży na jednej linii kolejowej albo tuż przy niej, pociągi są tanie i przyjemnie powolne, a miasteczka na tyle małe, że da się je przejść od końca do końca w jedno popołudnie. Pięć dni w zupełności wystarczy, jeśli stale się przemieszczasz — a to właśnie przemieszczanie się co drugi dzień decyduje o tym, jak się spakować. Oficjalna strona regionalnej organizacji turystycznej to niezła metoda na sprawdzenie godzin otwarcia, gdy już masz ustalony plan.
Jak wygląda tych pięć dni
Przylot do Bari, wylot z Brindisi. Oba lotniska dzieli około 100 km, obsługują je te same tanie linie lotnicze, a dwa bilety w jedną stronę zwykle kosztują tyle co bilet powrotny — minus dwie godziny powrotu w ostatni poranek.
| Odcinek | Jak | Orientacyjny czas | Orientacyjna cena |
|---|---|---|---|
| Lotnisko w Bari do Bari Centrale | Pociąg lotniskowy (Ferrotramviaria) | 15-20 min | około €5 |
| Bari do Alberobello | Ferrovie del Sud Est | 1h35-1h50 | około €5 |
| Bari do Polignano a Mare | Regionalny Trenitalia | 25-35 min | €3-5 |
| Polignano do Ostuni | Regionalny Trenitalia | 30-40 min | €4-7 |
| Ostuni do Lecce | Regionalny Trenitalia | 40-55 min | €5-8 |
| Lecce do lotniska w Brindisi | Pociąg regionalny plus autobus lotniskowy, lub bezpośredni autobus | 45-60 min | €3-10 |
Dwie praktyczne uwagi. Papierowe bilety regionalne trzeba skasować w zielonym automacie przy wejściu na peron, zanim wsiądziesz do pociągu; bilety kupione w aplikacji są ważne od momentu zakupu. A pociągi Sud-Est do Alberobello odjeżdżają z własnych peronów tuż obok Bari Centrale, w niedzielę według okrojonego rozkładu — sprawdź go, zanim zaplanujesz na niedzielę cały dzień.
Dzień 1: Bari i ulica orecchiette
Wsiądź w pociąg lotniskowy, zostaw bagaż i idź prosto do Bari Vecchia. Budowę Bazyliki św. Mikołaja rozpoczęto w 1087 roku, by pomieścić relikwie świętego Mikołaja, przywiezione tego samego roku z Myry przez marynarzy z Bari, a krypta to jedno z najchłodniejszych pomieszczeń w mieście — w każdym znaczeniu tego słowa. Kilka ulic dalej, na Strada Arco Basso, kobiety od rana lepią orecchiette na drewnianych deskach przed swoimi drzwiami.
Jedz na stojąco: focaccia barese z pomidorami i oliwkami, smażony panzerotto oraz sgagliozze — smażone kwadraciki polenty sprzedawane prosto z patelni na starówce. Zakończ dzień na Lungomare wieczornym spacerem, który zaczyna się około siódmej i angażuje niemal całe miasto.
Dzień 2: Alberobello bez tłumów z autokarów
Zostaw bagaż w pokoju i wsiądź w pociąg linii Sud-Est w głąb lądu — to około półtorej godziny przez gaje oliwne i suche kamienne murki. Rione Monti w Alberobello mieści około tysiąca trulli, stożkowatych wapiennych domków budowanych bez zaprawy; Rione Aia Piccola, po drugiej stronie głównej ulicy, jest spokojniejsze i wciąż mieszkalne.
Autokary przyjeżdżają koło dziesiątej i w większości znikają przed szesnastą. Weź wcześniejszy pociąg, zjedz obiad późno i zostań, aż światło zabarwi dachy na złoto. Na drugą noc wracasz do Bari — to jedyny dzień, kiedy nie dźwigasz niczego.
Dzień 3: Klifowa zatoczka, a potem białe miasteczko
Wymelduj się z całym bagażem i jedź linią nadmorską do Polignano a Mare, pół godziny na południe. Lama Monachile to kamienista zatoczka wciśnięta między wapienne klify u wylotu dawnego jaru, z rzymskim mostem górą, i wstęp jest wolny. Popływaj, wysusz się, zjedz obiad na starówce z widokiem na morze i skłoń się przed pomnikiem Domenico Modugno, urodzonego tutaj autora piosenki o lataniu.
Popołudniowy pociąg jedzie dalej do Ostuni. Stacja leży około 2,5 km poniżej miasta, a lokalny autobus czeka na większość przyjazdów za parę euro; podejście pieszo to prawdziwa wspinaczka. Nocleg w samym sercu białego miasteczka.
Dzień 4: Z Ostuni do Lecce
Ostuni to spirala: pobielone uliczki wspinają się wokół wzgórza aż do późnogotyckiej katedry z ogromną rozetą. Zwiedzaj wcześnie, zanim kamień zacznie odbijać w ciebie ciepło, a potem przejdź drogą okrężną pod murami, skąd rozciąga się widok na równinę oliwną i morze.
Popołudniowy pociąg dociera do Lecce w niecałą godzinę. Miejscowy wapień jest na tyle miękki, że można go rzeźbić niczym mydło, stąd taki właśnie wygląd fasady Bazyliki Santa Croce — i dlatego to miasto zasługuje na wieczór, a nie tylko przystanek na obiad. Na Piazza Sant'Oronzo, poniżej poziomu współczesnego placu, kryje się rzymski amfiteatr, odkopany w około jednej trzeciej. Zamów caffè leccese: espresso wlane na lód z syropem migdałowym.
Dzień 5: Lecce bez pośpiechu, a potem wyjazd przez Brindisi
Poranek poświęć jednej małej rzeczy zamiast trzech wielkich — Museo Faggiano, kamienica, w której rodzina szukająca przeciekającej rury odkryła dwa tysiące lat historii miasta pod spodem, ma w sam raz odpowiednią skalę. Kup rustici i pasticciotto na drogę.
Potem pociąg do Brindisi i autobus lotniskowy, albo bezpośredni autobus Lecce–lotnisko w Brindisi, który jest prostszy, ale kursuje rzadziej. Aktualne godziny sprawdź wieczorem dzień wcześniej, a nie rano w dniu wyjazdu.
Ile naprawdę kosztuje pięć dni
- Noclegi: €60-90 za pokój dwuosobowy w B&B w Bari lub Lecce we wrześniu, nieco więcej w starówce Ostuni, €25-35 za miejsce w pokoju wieloosobowym.
- Pociągi: cała powyższa trasa wychodzi około €30-40 na osobę.
- Jedzenie: focaccia €2-3 za kawałek, panzerotto około €2, talerz orecchiette con cime di rapa €8-12, kieliszek primitivo lub negroamaro €3-5. Za dwadzieścia pięć euro dziennie można tu jeść naprawdę dobrze.
- Dwie najłatwiejsze dziury w budżecie to taksówki lotniskowe i płatne leżaki. Na tej dokładnie trasie obie mają darmowe alternatywy.
Dlaczego ta trasa nagradza podróż z jednym plecakiem
To nie jest filozoficzny argument za podróżowaniem na lekko. To konkretna geografia tych pięciu dni.
- Małe stacje na tej linii mają zwykle przejście podziemne ze schodami i brak windy. Polignano i Ostuni to niewielkie stacje.
- Pociągi regionalne mają wąskie drzwi, brak wagonu bagażowego, a czas postoju na mniejszych stacjach liczony jest w sekundach. Wsiadasz z tym, co jesteś w stanie unieść.
- Przechowalnia bagażu istnieje na Bari Centrale. W Polignano, Ostuni i Alberobello praktycznie jej nie ma. Trzeciego dnia wymeldowujesz się o dziesiątej, a meldujesz o piętnastej, a między tym pływanie — co działa tylko wtedy, gdy plecak jedzie z tobą na plażę.
- Bruk na starówkach to wygładzony wapień z wyciętymi w nim stopniami. Kółka podskakują; rampy w Ostuni są jeszcze gorsze.
Do tego dochodzi jeszcze arytmetyka opłat, bo kupujesz dwa bilety w jedną stronę.
| Linia lotnicza | Darmowy bagaż podręczny pod siedzenie | Uwagi |
|---|---|---|
| Ryanair | 40 x 30 x 20 cm | Zwiększone ze starszych 40 x 20 x 25 cm; musi mieścić się pod siedzeniem z przodu |
| Wizz Air | 40 x 30 x 20 cm | Do 10 kg |
| easyJet | 45 x 36 x 20 cm | Do 15 kg |
Wszystkie trzy linie zmieniały te wymiary w ostatnich latach i mogą się one różnić w zależności od taryfy, więc przed rezerwacją sprawdź aktualne zasady przewoźnika — centrum pomocy Ryanair to jedyna wersja, która liczy się w dniu wylotu. Płatny bagaż kabinowy na dwóch osobnych lotach w jedną stronę często kosztuje więcej niż cały tygodniowy budżet na pociągi. Jeśli szukasz plecaka, który zmieści tygodniowy zapas ubrań, wniesie je pod górę w Ostuni i wciąż zmieści się w bramce z wymiarami bagażu podręcznego, to dokładnie z myślą o tym powstał kompresyjny plecak Ryanwear dostępny w szybkim sklepie; wszystko poniżej działa też z tym, co już masz.
Czego naprawdę potrzeba we wrześniu w Apulii
- Dwa komplety stroju kąpielowego, nie jeden. Jeden zawsze jest jeszcze wilgotny.
- Jedna koszula z kołnierzykiem albo sukienka. Wieczorna passeggiata w Lecce jest bardziej elegancka niż w nadmorskim miasteczku, a dopasowanie się nic nie kosztuje.
- Buty z dobrą przyczepnością. Wytarty wapień jest śliski, a japonki na rampach Ostuni to przepis na nieudane popołudnie.
- Jedna lekka warstwa na wierzch. Wieczorami pod koniec września na murach temperatura spada do 17-18 stopni, a od strony równiny wieje wiatr.
- Kapelusz i krem z wysokim filtrem w butelce 100 ml. Między południem a szesnastą w tych miasteczkach niemal nie ma cienia.
- Zostaw w domu: ręcznik, jeśli zapewnia go nocleg, suszarkę do włosów i jakąkolwiek trzecią parę butów.
Jeśli uda się ukraść szósty dzień
Matera leży około 65 km w głąb lądu od Bari, formalnie już w Basilicacie, i nie przypomina niczego innego z tej listy. Dojedziesz tam wąskotorową koleją albo bezpośrednim autobusem z lotniska — oba kursują w niedzielę rzadziej, więc przed podjęciem decyzji potwierdź aktualny rozkład. Z Lecce alternatywą jest jazda na południe, do Otranto lub Gallipoli, siecią Sud-Est — wolniej i rzadziej, ale naprawdę nadmorsko.
Tak czy inaczej, dodatkowy dzień lepiej spędzić tam, gdzie już jesteś, niż dokładać czwartą bazę. Rzadsze rozpakowywanie się to jedyny luksus, na jaki naprawdę stać podróż z jednym bagażem.
Lataj lekko. Zero opłat za bagaż.
Sprzęt, który stoi za tym blogiem — idealny, by latać za darmo z Ryanairem, Wizz Airem i innymi.
Kup sprzęt podróżny